Aktualności

2017-01-19 20:20

Przemówienie wójta Gminy Mszana Dolna Bolesława Żaby na pogrzebie Ks. Kanonika Mariana Juraszka 24 styczeń 2014 r.

Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie; Ekscelencjo Księże Biskupie; Czcigodni Kapłani; Pogrążona w bólu Rodzino i Przyjaciele zmarłego; Szanowni Państwo!

Przepełnieni głębokim żalem żegnamy dzisiaj ks. Kanonika Mariana Juraszka. Jego śmierć przyszła zbyt szybko i niespodziewanie; jest dla nas ogromnym ciosem. Nam, mieszkańcom Kasiny Wielkiej jest tym bardziej ciężko rozstać się z człowiekiem, którego losy niemal 40 lat przeplatały naszą codzienność, wniosły w nią tak wiele. Na dziejach Kasiny Wielkiej odcisnęły wręcz niezatarty ślad, zapisały się na zawsze w historii wsi. Liczna obecność mieszkańców tej miejscowości w dzisiejszej uroczystości świadczy o tym, że życzliwa pamięć o naszym wieloletnim proboszczu, nigdy nie zostanie zatarta, że dzieło Jego życia, jakim jest nasz kościół parafialny i pobliska plebania, będą żyły zawsze.

.

Każdy z nas tutaj obecnych na swój sposób zapamięta księdza Kanonika. Wielu z nas zapamięta go w obrazach z życia codziennego: kapłana sprawującego Eucharystię, głoszącego Słowo Boże; udzielającego Sakramentów Świętych; zatroskanego o losy parafii i parafian proboszcza, ale także zwykłego człowieka, służącego nam wsparciem; pogodnego i otwartego; człowieka, który wrósł w krajobraz i społeczność Kasiny Wielkiej. Wspominamy dzisiaj rozliczne sytuacje, w których służył nam życzliwą radą i pomocą.

.

Ja osobiście, ale jestem przekonany, że całe starsze pokolenie Kasinian pamiętające ostatnie lata komunizmu i przełomu ustrojowego w Polsce, będzie go jednak wspominać jako odważnego budowniczego naszej parafialnej fary. Pamiętamy trudne czasy, kiedy Ks. Marian Juraszek, wolą ówczesnego Metropolity Krakowskiego kardynała Karola Wojtyły został posłany właśnie do Kasiny Wielkiej aby wypełnić misję – w tym zakątku diecezji wybudować kościół. Posłannictwo to wypełnił z pełnym oddaniem, niejednokrotnie narażając się ówczesnym władzom, okupując to dzieło wieloma troskami, nieprzespanymi nocami, ale przede wszystkim modląc się w intencji ludzi tam pracujących, darczyńców i dobroczyńców kościoła oraz nas wszystkich, którzy w chwili obecnej z dzieła jego życia korzystamy.

.

Należy jednak przypomnieć, że swoją posługę kapłańską w Kasinie Wielkiej rozpoczął od kapitalnego remontu kościoła z XVII wieku i zabytkowej plebanii oraz dwóch kaplic „Na Brzegu” i na osiedlu „Chęcie”. Dzięki Jego staraniom, w tym przysiółku wsi rozpoczęto odprawianie niedzielnej mszy św. Również dzięki niemu zakupione zostały grunty pod nowy cmentarz parafialny. Świadectwem Jego wielkiego zawierzenia Matce Bożej Częstochowskiej, której obraz w kaplicy „Na Brzegu” otaczał szczególną czcią jest książka „Łaskami słynący obraz Matki Bożej Jasnogórskiej w kaplicy >>Na Brzegu<<„. Napisał ją podczas pobytu w Kasinie Wielkiej i wydał w 2009 roku. Ze szczególną starannością prowadził księgi parafialne, z których dzisiaj możemy wyczytać koleje losów wielu pokoleń Kasinian.

.

W swoich rozlicznych obowiązkach znalazł  również czas, aby swoją posługę duszpasterską służyć miejscowym podopiecznym Domu Opieki Społecznej DIANA. Był również kapelanem Koła Łowieckiego „Jeleń” w Jordanowie, a od 2006 roku kapelanem Polskiego Związku Kawalerów Maltańskich.

.

Za swoją działalność społeczną odznaczony został najpierw Brązowym, a potem Złotym Krzyżem Zasługi. W uznaniu zasług, jakie poniósł dla społeczności lokalnej, w 2007 roku odznaczony został tytułem i medalem „Za zasługi dla Gminy Mszana Dolna”.

Szanowni Państwo!

Każda śmierć jest dla bliskich tej osoby ciosem. Dziś cios ten przyjmujemy wszyscy razem, pogrążeni w smutku po stracie człowieka, który był częścią naszego życia, częścią naszej społeczności. Chyba każdy z nas tutaj obecnych czuje się dzisiaj w pewien sposób osierocony, pozbawiony jakiejś cząstki życia. Każdy z nas powróci po tej uroczystości do swoich obowiązków. Wraz z tym powrotem pamiętajmy jednak, że żył pośród nas człowiek, który zapisał się na kartach naszych osobistych historii w sposób szczególny. Nie odszedł jednak na zawsze – odeszło Jego ciało, jednakże myśli i idee, które mu przyświecały są nieśmiertelne. Naszym zadaniem jest ich kontynuowanie i rozwijanie.

.

Dziękujemy Ci dzisiaj Księże Kanoniku za to, za to że byłeś z nami. Żegnamy Cię w wielkim smutku, ale też z wiarą w sercu, że dzieło Twoje nie przeminie, że staniemy się jego godnymi kontynuatorami i przyczynimy się do jego rozwoju i upowszechnienia wartości, które nam przekazałeś. Zachowamy je głęboko w naszych sercach.

Odpoczywaj w pokoju!

Wszystkim najbliższym Ks. Kanonika, pogrążonym w bólu po jego stracie, jego rodzinie i przyjaciołom, składam wyrazy najszczerszego współczucia; łączę się z Państwem w żalu i modlitwie; zapewniam o swojej życzliwości.

 

czytaj więcej...