Aktualności

2018-03-10 18:19

IV Niedziela Wielkiego Postu, Radości – Laetare – Środopostna (Rok B) – 11 marca

EWANGELIA (J 3,14-21) – czytania

PARADOKSALNY SĄD

ks. Zbigniew Kapłański

Można powiedzieć, że Jezus „zrobił swoje”. W drodze do wieczności była przepaść nie do przebycia – On przez nią przeszedł i jest gotów przenieść każdego, kto Go o to poprosi. Była też brama, do której ludzie zgubili klucz – On „wykonał” ten klucz ze Swego narodzenia, nauczania, śmierci oraz zmartwychwstania i chce dać go do ręki każdemu, kto Mu zaufa. Sąd Boży to dziwny sąd: każdy, kto wchodzi do niego jako oskarżony i przyzna się do winy, ma obiecane uniewinnienie.

Czyli póki żyje tutaj, na ziemi, otrzymuje nową szansę, a gdy odchodzi z tego świata, ma Najwspanialszą Przewodniczkę, Maryję, i Najskuteczniejszego Obrońcę, Jezusa, który mówi: „Ja Cię uznałem za wystarczająco godnego i wartościowego, aby za Ciebie oddać życie i żaden oskarżyciel nie ma szans na to, by jego argumenty zwyciężyły”.

.
Światło, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia, to jest właśnie prawda o tym, że wyrok w Bożym sądzie jest z góry ustalony przez Stwórcę. Każdy, kto „spełnia wymagania prawdy”, chce skorzystać z tego światła i nie boi się własnych grzechów, bo choć one nieraz przygnębiają i zabierają nadzieję, to jednak wszystkie Jezus wziął na siebie i mówi nam: „te grzechy są mniej ważne od Mojej miłości”.

.
Nie można jednak pominąć tych, którzy „bardziej umiłowali ciemność”. To ci, co słysząc zarzuty, udają, że one ich nie dotyczą. Będąc oskarżonymi, sami przemieniają się w oskarżycieli: stawiają zarzuty Bogu, oczerniają, wypowiadają pretensje, mają za złe.

„Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu”.
(J 3,18)

czytaj więcej...