Aktualności

2016-10-01 21:42

HOMILIA POŻEGNALNA ODCHODZĄCEGO NA EMERYTURĘ KS. KANONIKA MARIANA JURASZKA czerwiec 2009 rok

Na przekór wszystkiemu złu zwyciężyła Matka Boża z Brzegu i sprawiła, że stoi ta świątynia jako wotum wdzięczności Matce Bożej  z Brzegu za opiekę nad naszą wioską, naszymi rodzinami i nad naszą całą parafią.

(…) najważniejszy jest fakt, że ten kościół jest żywy, jest pełny wiernych i jest moim osobistym, wielkim szczęściem i jest spełnieniem się mojego posłannictwa. Dziękuj Wam za to.

Niech Pan Bóg Wam błogosławi, a Matka Boża z Brzegu obdarza łaskami Was i Wasze Rodziny.

* * *   * * *   * * *

Drodzy Parafianie. Drodzy Bracia i Siostry!

Pismo Św. mówi nam, że jest czas wyznaczony na wszystkie sprawy tego świata:

Jest czas narodzin i czas umierania

Czas burzenia i czas budowania

Czas płaczu i czas radości

Czas milczenia i czas mówienia

Czas siewów i czas żniw

Czas powitań i czas pożegnań

Wszystkie te sprawy to są dary Boże.

Pismo Św. mówi dalej, że pokolenia przychodzą i odchodzą, a ziemia trwa po wszystkie czasy.

Dla mnie nadszedł czas przejścia już na emeryturę, określa to prawo kanoniczne, które obowiązuje każdego kapłana. Dekret Ks. Kardynała dotyczy przechodzenia na emeryturę, określa że proboszcz ustępujący ma prawo, o ile warunki mieszkaniowe na to pozwalają, zamieszkać na plebani jako emeryt. Tak właśnie zrobię i o ile mi na to warunki pozwolą będę pomagał kapłanom pracującym w tej parafii w trudzie duszpasterskim.

.

38 lat mojego proboszczowania w Kasinie Wielkiej to spory kawałek mojego życia i mojej pracy jako duszpasterza i gospodarza parafii.

.

Jak najstarsi parafianie pamiętają, parafię zastałem z bazą gospodarczo zrujnowaną. Wszystkie obiekty parafialne wymagały remontu, a więc przeciekający dach na starym, zabytkowym kościele, przeciekający dach Kaplicy Na Brzegu i zrujnowaną plebanię.

Z pomocą parafian w krótkim czasie naprawiliśmy te zaniedbania.

Dużym dobrem,  jakie tutaj zastałem to był fakt, że mieszkańcy wsi byli mocno związani z kościołem i uczęszczali licznie na nabożeństwa.

Od dziesięcioleci, a nawet można powiedzieć, że od stuleci nurtowała parafian Kasińskich myśl wybudowania nowego kościoła. Przeszkadzały w tym następujące fakty: parafianie byli ludźmi biednymi, przychodziły wojny, a w tych latach, kiedy tu przyszedłem szalał bezbożny komunizm, który chciał mieć w Kasinie Wielkiej wioskę bez kościoła. Ten stary, zabytkowy kościół miał się zniszczyć, bo władze nie pozwalały na jego remont. Pozwolenia na remonty nie dawały, a każda praca, która miała ratować ten budynek była przestępstwem i była karana. Opatrzność Boża sprawiła, że Ks. Kardynał Karol Wojtyła, który chodził tutaj z wycieczkami po naszym terenie znał tę potrzebę parafii i posyłając mnie tutaj powiedział: „Proszę iść do Kasiny Wielkiej bo tam trzeba wybudować kościół”.

.

Po pierwszych remontach budynku, które trzeba było wykonać do funkcjonowania parafii, rozpoczęliśmy z parafianami starania o pozwolenie na budowę nowego kościoła. Parafianie jeździli w delegacjach do władz państwowych, ale kiedy się zorientowali, że władze ich zbywają, powiedzieli mi niech Ks. Proboszcz jeździ, bo my tej sprawy nie załatwimy. Komórka komunistów do walki z kościołem poprzez miejscowych agentów walczyła i przeszkadzała wszystkimi sposobami, żeby nie doszło do budowy kościoła w Kasinie Wielkiej. Między innymi rozpuściła informacje, że dopóki Ks. Juraszek będzie w Kasinie to nie będzie tu nowego kościoła bo on nie dostanie pozwolenia. Opatrzność Boża jednak sprawiła, że wojewodą nowosądeckim został przyjaciel mojej rodziny pan Antoni Rączka. Pojechałem w sprawie pozwolenia do wojewody i poprosiłem, aby mimo próśb o pozwolenia, jakie tam doszły, a było ich kilka, pan wojewoda dał pozwolenie parafii Kasina Wielka. Wojewoda tak też zrobił, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Na przekór wszystkiemu złu zwyciężyła Matka Boża z Brzegu i sprawiła, że stoi ta świątynia jako wotum wdzięczności Matce Bożej  z Brzegu za opiekę nad naszą wioską, naszymi rodzinami i nad naszą całą parafią.

.

Dziękuję bardzo wszystkim parafianom, którzy jeździli w delegacjach do władz państwowych i nie zrażali się niepowodzeniami.

Dziękuję bardzo wszystkim parafianom, że swoim trudem w pracy przy budowie tej świątyni spowodowali, że ona stoi i dziękuję bardzo za ofiary, które składaliście na tę budowę, aby kupić materiały i opłacić niektóre fachowe prace, których nie dało się wykonać w bezpłatnym czynie.

Szczególne podziękowania kieruję do fachowców, którzy pracowali również w czynie przy tej świątyni i wszystkim, którzy pracowali jako pomocnicy, bo niektóre prace fachowców musiały być wspierane pomocnikami. Były i takie prace, że wspaniali fachowcy pracowali jako niekwalifikowani robotnicy bo tego wymagała aktualna sytuacja. Nie wolno nam zapomnieć o tych wszystkich, którzy budowali tę świątynię, a już przeszli do wieczności. Zawsze się za nich modlę, aby Pan Bóg przyjął ich do świątyni swojej chwały w niebie.

.

Licząc, że budowaliśmy tę świątynię ok. 20 lat to ok. 600 parafian w tym czasie przeszło do wieczności i oni też mają udział w tej budowie, chociaż nie przychodzili, ale zastępowali delegatów na budowę w pracach domowych. Łącznie przy budowie Nowego Kościoła przeprowadzono ponad 33 tysiące dniówek w czynie oprócz roboty fachowców.

.

Ale najważniejszy jest fakt, że ten kościół jest żywy, jest pełny wiernych i jest moim osobistym, wielkim szczęściem i jest spełnieniem się mojego posłannictwa. Dziękuj Wam za to. Dziękuję za ten żywy Kościół w Kasinie Wielkiej. Dziękuję z całego serca. Będę sie modlił, abyście wytrwali wiernie przy Panu Bogu i przy Matce Najświętszej. Nas nie będzie, a Kościół – nasze wspólne dzieło będzie trwał. A kościół Boży będzie trwał wiecznie!

Niech Pan Bóg Wam błogosławi, a Matka Boża z Brzegu obdarza łaskami Was i Wasze Rodziny.

POWRÓT DO CZYTELNI

 

czytaj więcej...