Aktualności

2019-03-19 18:07

Droga pokuty – Maryja

Najmilsi, idźcie za Mną drogą pokuty!

Broń, przy pomocy której powinniście prowadzić Moją walkę, to modlitwa i pokuta. Dzisiaj pragnę wam wskazać drogę pokuty. Każdy z was powinien ją przebyć.

 

Pierwszym etapem jest wyrzeczenie i zaparcie się siebie.

Trzeba się wyrzec samego siebie, wszystkich nieuporządkowanych przywiązań, namiętności, nieumiarkowanych pragnień i ambicji. W waszej pracy nie szukajcie ludzkiej pochwały, lecz kochajcie życie ukryte. W milczeniu, w pokorze, wypełniając wiernie wasze codzienne obowiązki.

Tym sposobem zostaje umartwiony egoizm, będący dla was największym niebezpieczeństwem, najłatwiejszą i najczęstszą zasadzką, którą Mój przeciwnik usiłuje zagrodzić wam drogę.

Staniecie się wtedy wewnętrznie wolni, łatwo wam będzie ujrzeć wyraźnie wolę Bożą i pojawi się w was nastawienie najbardziej sprzyjające jej doskonałemu wypełnieniu.

 

Drugim etapem jest dźwiganie własnego krzyża.

Na ten krzyż składają się napotykane trudności, pojawiające się wtedy, gdy chcemy wypełniać jedynie wolę Bożą. Zobowiązuje ona do codziennej wierności obowiązkom swojego stanu. Chodzi o wierność w najdoskonalszym wykonywaniu nawet najmniejszych rzeczy, o spełnianie wszystkiego z miłością, o przeżycie każdej chwili dnia zgodnie z Bożym pragnieniem.

Jakże cenny jest przede wszystkim dla was, ten drugi etap: cierpienie.

 

Trzeci etap – to postępowanie za Moim Synem Jezusem na Kalwarię.

Ileż to razy, w czasie Jego ziemskiego życia, widziałam Go zwróconego sercem w stronę Jerozolimy i patrzącego w jej kierunku. Tam miał się udać, aby swoi Go zdradzili, pojmali, osądzili, skazali, ubiczowali, ukoronowali cierniem i ukrzyżowali. Jak bardzo Jezus pragnął tej godziny! Szedł, by spożyć Swoją Paschę miłości i ofiary za was.

 

Nie traćcie nigdy odwagi! Głosami potępienia są dziś dla was okrzyki tych, którzy was odrzucają i sprzeciwiają się wam. Bolesnymi uderzeniami bicza stają się dla was popełniane i usprawiedliwiane grzechy, za które już się nie wynagradza. Błąd – mogący bardzo wiele dusz oddalić od wiary – jest dla was koroną cierniową. Pozostać dziś wiernym swemu powołaniu znaczy iść uciążliwą drogą na Kalwarię.

Bolesnymi upadkami są dla was przeszkody, które dziś napotykacie, gdy trwacie w jedności i całkowitym posłuszeństwie Papieżowi oraz zjednoczonej z nim Hierarchii. 

 

Oddanie się Memu Niepokalanemu Sercu przez wasze poświęcenie się, jest dla was dziś spotkaniem z waszą bardzo zbolałą Mamą. Odtąd razem postępujemy naprzód w doskonałym naśladowaniu Jezusa. On zaprasza was do pójścia za Nim drogą krzyżową.

 

Najmilsi, oto wyznaczona wam droga, którą macie przemierzyć, aby doświadczyć prawdziwego nawrócenia.

Jest to droga prosta i ewangeliczna. Wytyczył wam ją Mój Syn Jezus słowami: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!»

Tą właśnie drogą, chce was prowadzić wasza Niebieska Mama.

 

5.03.1983, Pierwsza sobota miesiąca i Wielkiego Postu

 

źródło:

Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej – ks. Stefano Gobbi

POWRÓT DO CZYTELNI

***

Różaniec ze św. Janem Pawłem II

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny św. Ludwik Maria Grignion de Montforty

Fałszywi czciciele Najświętszej Maryi Panny

Mała koronka do Najświętszej Dziewicy

Ludwik Maria Grignion de Montfort’a: „Kto nie ma Maryi za Matkę, ten nie ma Boga za Ojca”

Ks. Piotr Glas              

czytaj więcej...