XXXII Niedziela Zwykła (Rok A) – 12 listopad

2017-11-11 18:19

EWANGELIA (Mt 25,1-13)

OLIWĄ JEST MODLITWA

ks. Mariusz Rosik

Żyjemy dziś w świecie, który nie planuje czekania. Przyzwyczailiśmy się, że wszystko mamy natychmiast. Informacje przez SMS nawet z najdalszych zakątków świata trafiają do nas w ułamku sekundy, jedzenie instant przygotujemy w kilka minut po zalaniu wrzątkiem, pożyczkę w banku dostaniemy od ręki. Po co czekać? Nawet umrzeć wolelibyśmy w pośpiechu, bez przygotowań i długich pożegnań. Tendencje do skracania i przyspieszania są dziś oznaką rozwoju w każdej dziedzinie życia. Ale czy w każdej?

.
W przypowieści o dziesięciu pannach Jezus uczy nas oczekiwania na Jego przyjście. W Bożej ekonomii spotkań z człowiekiem nie funkcjonują schematy współczesnego świata. Bóg czasem przychodzi znienacka, a czasem jakby się ociągał. W oczekiwaniu na Jego przyjście nie chodzi jednak o czujność, bo przecież „wszystkie panny posnęły”, ale o przygotowanie – zgromadzenie odpowiedniego zapasu oliwy. Nic drogocennego, całkiem zwyczajna rzecz – oliwa – dopóki jest, nikt nie zwraca na nią uwagi, jednak gdy jej zabrakło, „panny głupie” skończyły tragicznie pozostając „na zewnątrz”.

.
Oliwą dla chrześcijan oczekujących na przyjście Pana jest modlitwa, taka zwykła, codzienna, ale wytrwała. Stanowi ona światło naszej duszy. Nie wystarczą jedne rekolekcje czy pielgrzymka, trzeba systematycznie dolewać oliwy do naszych lamp, by nie zgasły. Czekanie zatem to nie strata czasu, ale szansa na przygotowanie się do spotkania z Jezusem. Obyśmy potrafili ją wykorzystać.

Mądrość łatwo dostrzegą, którzy ją miłują.
(por. Mdr 6,12)