św. Faustyna Kowalska – 5 październik

2016-10-05 00:05

0510-faustyna_1

Urodziła się 25 września 1905 roku w Głogowcu niedaleko Łodzi. Pochodziła z wiejskiej ubogiej rodziny. Mając 16 lat pracowała jako służąca. W cztery lata później została przyjęta do klasztoru sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie. Nadano jej imię Faustyna. Wykonywała prace służebne w ogrodzie, w kuchni w piekarni, na furcie. Miała jedno pragnienie. Uświęcić się wśród pracy i cierpienia. Posiadając zaledwie elementarne wykształcenie sięgnęła szczytów nieba. Była obdarzona darem modlitwy kontemplacyjnej. Na polecenie spowiednika ks. Michała Sopoćki spisała swe mistyczne przeżycia w „Dzienniczku„, który stanowi perłę duchowości chrześcijańskiej. Ogłosiła na nowo ludziom wielkie ewangeliczne przesłanie o Miłosierdziu Boga. Na podstawie objawień poleciła namalować obraz Zbawiciela z podpisem „Jezu Ufam Tobie”.
Zmarła 5 października 1938 roku w Krakowie-Łagiewnikach
Beatyfikowana w 1993 roku, a 30 kwietnia 2000 roku kanonizowana na placu św. Piotra w Rzymie przez  św. Jana Pawła II.

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Posłannictwo głoszenia i wypraszania miłosierdzia Bożego dla świata

O Boże mój, jestem świadoma posłannictwa swego w Kościele świętym. Ustawicznym wysiłkiem moim jest wypraszać miłosierdzie Boże dla świata. Ściśle łączę się z Jezusem i staję jako ofiara błagalna za światem. Bóg mi nie odmówi niczego, kiedy Go błagam głosem Syna Jego. Moja ofiara jest niczym sama z siebie, ale kiedy ją łączę z ofiarą Chrystusa, to staje się wszechmocną i ma moc przebłagania gniewu Bożego. Bóg miłuje nas w Synu swoim; bolesna męka Syna Bożego jest ustawicznym łagodzeniem gniewu Boga.

.

O Boże, jak bardzo pragnę, aby Cię poznały dusze, żeś je stworzył z miłości niepojętej. O, Stwórco mój i Panie, czuję, że uchylę zasłony nieba, aby o dobroci Twojej nie wątpiła ziemia.

.

Uczyń mnie, Jezu, miłą i czystą ofiarą przed obliczem Ojca swego. Jezu, mnie nędzną, grzeszną, przeistocz w siebie, bo Ty wszystko możesz, i oddaj mnie Ojcu swemu Przedwiecznemu. Pragnę się stać hostią ofiarną przed Tobą, a przed ludźmi zwykłym opłatkiem; pragnę, aby woń mojej ofiary była znana tylko Tobie. O Boże wiekuisty, pali się we mnie ogień nieugaszony błagania Ciebie o miłosierdzie. Wyczuwam i rozumiem, że jest to moje zadanie tu i w wieczności. Tyś sam kazał mi mówić o tym wielkim miłosierdziu i dobroci Twojej.

W Kaplicy Na Brzegu znajdują się relikwie św. Faustyny.

Modlitwa

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty wybrałeś świętą Faustynę do głoszenia niezmierzonych bogactw Twojego miłosierdzia, † spraw, abyśmy za jej przykładem w pełni zaufali Twemu miłosierdziu * i wytrwale pełnili dzieła chrześcijańskiej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.