Aktualności

2020-02-01 18:13

Proszę was o dziecięctwo duchowe – Maryja

Dzieciątko Jezus, mające 40 dni – które wraz ze św. Józefem, Moim najczystszym małżonkiem, składam w ofierze w świątyni Pańskiej – jest prawdziwym Bogiem, naszym Zbawicielem, oczekiwanym od dawna Mesjaszem.

Jako Mama zrodziłam Go do życia ziemskiego, lecz to On – jako Stwórca – jest Dawcą życia.

Przez Moje «tak» pozwoliłam Mu wejść w czas, lecz On – jako Wieczny – jest poza czasem.

Tulę Go w Moich ramionach i pomagam Mu, lecz to On wszystko podtrzymuje, gdyż jest Wszechmogący.

Aby wypełnić Boże Pisma, niosę do Świątyni Jerozolimskiej Tego, który jest Odwiecznym Słowem i źródłem Objawienia. Słowo Ojca – Bóg, Stwórca wszechmocny i wszechwiedzący – chciało przyoblec się w słabość, narzucić Sobie ograniczenie czasu. Przyjęło kruchość ludzkiej natury, narodziło się ze Mnie i jak każde dziecko odczuwało wszystkie potrzeby.

 

Ileż razy – całując Go z matczyną czułością – mówiłam Mu: «Przecież to Ty jesteś odwiecznym pocałunkiem Ojca!» Pieszcząc Go myślałam: «Ty jesteś Boską pieszczotą, uszczęśliwiającą dusze». Podczas ubierania Go w małe ubranka szeptałam: «Ty jesteś Tym, który przyodziewa ziemię kwiatami, a niezmierzony wszechświat – gwiazdami». Karmiąc Go, śpiewałam Mu: «To Ty jesteś Tym, który dostarcza pożywienia żyjącym». A gdy mówiłam do Niego z matczyną miłością: «Synu Mój» i gdy Moja dusza Go adorowała, tak modliłam się do Niego: «Ty jesteś Synem Ojca, Jego Synem Jedynym i Wiecznym, Jego żyjącym Słowem….»

 

Och! Jeśli pójdziecie drogą dziecięctwa duchowego, którą wam wyznaczyłam, to wejdziecie dziś w niewypowiedzianą tajemnicę dziecięctwa Mojego Syna Jezusa, niesionego w Moich ramionach do Świątyni Pańskiej.

 

Wszyscy powinni kroczyć tą drogą – nawet ci, którzy już się postarzeli i ci, którzy zajmują ważne stanowiska. Także uczony, który kształcił się przez lata i zdobył doświadczenie; również ten, kto odznacza się wielką wiedzą i został powołany do wypełniania bardzo odpowiedzialnych zadań.

 

Chociaż w ciągu lat dokonuje się wasz ludzki wzrost, proszę, byście w duchu pozostawali nadal dziećmi. Proszę o wewnętrzną małość, o przyobleczenie się w pokorę i kruchość Mojego małego Dzieciątka Jezus.

Pragnę widzieć w was czyste serce maleństwa, które nie zna ani egoizmu, ani grzechu, serce otwarte na miłość i dar, oczekujące wszystkiego od Niebieskiego Ojca, aby też wszystko dawać.

 

Chcę, abyście mieli w sobie czysty umysł dziecka: zamknięty na zwodnicze zasadzki i dwulicowość, a otwarty jak kwiat, by otrzymać promień wiedzy, prawdy i mądrości.

 

Chcę, abyście mieli uległą, podobną do kruchej gliny wolę małego dziecka, pozwalającą się kształtować z oddaniem i ufnością: wolę, która powinna się formować przez dobro i prawdę, a umacniać – przez dążenie do dobra i piękna.

 

Tak, umiłowani, powinniście koniecznie przemierzyć drogę dziecięctwa duchowego, jeśli w sposób doskonały chcecie żyć poświęceniem się Mojemu Niepokalanemu Sercu.

Dzięki temu będę mogła was nieść – jak Dzieciątko Jezus – i ofiarować w świątyni Pańskiej, aby się zrealizował plan miłości i miłosierdzia, jaki Bóg ma wobec was, dla zbawienia wszystkich Moich dzieci.

 

2.02.1983, Święto Ofiarowania Pańskiego

 

źródło:

Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej – ks. Stefano Gobbi

POWRÓT DO CZYTELNI

***

Różaniec ze św. Janem Pawłem II

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny św. Ludwik Maria Grignion de Montforty

Fałszywi czciciele Najświętszej Maryi Panny

Mała koronka do Najświętszej Dziewicy

Ludwik Maria Grignion de Montfort’a: „Kto nie ma Maryi za Matkę, ten nie ma Boga za Ojca”

Ks. Piotr Glas              

czytaj więcej...