Aktualności

2022-11-26 16:17

Kontemplacja Maryi. MATKA BOŻA I MATKA NASZA. Jestem prawdziwą Matką

KONTEMPLACJA MARYI

Matka Boża: Posłuchaj, wszystkie myśli, które są wymierzone przeciwko Mnie, zasiewa z wielką gorliwością szatan, który Mnie z całego serca nienawidzi, dlatego, kiedy obawiasz się, czy jesteś przeze Mnie kochana, wiedz, córko, że jest to pokusa i udręka, ofiarowana ci przez tego, który Mojej miłości nie chciał i który nią wzgardził [szatan]. Ty tej miłości pragniesz i ty tę miłość dostajesz. Nie ufaj uczuciom, które również mogą być zwodzone. Pamiętaj o Moim Sercu, które jest zjednoczone z Sercem Mojego Syna i wyraz Mojej miłości do ciebie znajduje się pod krzyżem. Gdybym cię nie kochała, nie umiałabym znieść takiego cierpienia. Siła do cierpienia zawsze jest owocem miłości. Wszystko to jest i pozostaje łaską, ale łaska jest odpowiedzią Boga na pragnienie duszy, a Moim pragnieniem było cierpieć wraz z Moim Synem za Zbawienie wszystkich dusz. Ach, gdyby dusze poznały, jak bardzo je kocham, nikt by się nie potępił. Jednak cała moc tej miłości dusza poznaje dopiero w Niebie.

 

Musi tak być. Chciałabyś objawić tę prawdę całemu światu, ale, Moje dziecko, ona jest objawiona. Narody i dusze poznały Matkę swego Boga, ale ją odrzuciły. Moja miłość do ludzi, Moich dzieci, nie jest przecież tajemnicą, jednak ta prawda, ukazana przez znaki i przekazywana przez Kościół święty winna być przyjęta, aby mogła ukazać się w pełni i stać się rzeczywistością duszy. Człowiek musi uwierzyć i wyrazić swoją wolę przyjęcia tej miłości. Na Ziemi odbywa się ta próba, w której człowiek wybiera dobrowolnie swoją drogę. Bierze za rękę swoją Matkę, która go kocha , lub wyrywa Jej dłoń i biegnie ku zatraceniu. Nie mogę temu zaprzeczyć, ponieważ wolna wola, jaką Bóg obdarzył każdego z Moich dzieci, czyni Mnie bezsilną wobec woli dziecka. Muszę ją przyjąć, choćby Moje matczyne Serce pękało z bólu.

 

Prawda o Mojej miłości, o jej rozmiarze, jest głęboko ukryta i tylko ci, którzy są jej godni, mogą ją w pełni odczuć. To jednak dokonuje się już poza tym światem i jest nagrodą za wybranie dobra, za uwierzenie i wierność wobec Boga. Wszystkie dusze na Ziemi, wszystkie Moje dzieci, mają Moją miłość, posiadają ją w pełni, jednak aby ją prawdziwie odczuć i przyjąć, potrzebna jest czystość serca jaką posiadają aniołowie. Nawet gdybym chciała, nie mogłabym ukazać ludziom Mojej miłości tak, jak ukazuje się ona duszy w Niebie. Nikt nie byłby zdolny jej przyjąć. A jednak, mimo braku tego odczucia, Moja miłość wam towarzyszy na każdym kroku. 

 

Czy znasz, Moje dziecko, matkę, która z taką wytrwałością przychodziłaby do swoich dzieci, które zamknęły przed nią drzwi swoich domów? Czy jest taka matka na Ziemi, która nie gniewa się za niszczenie pamięci o niej, palenie jej wizerunków, wyrzucanie jej podarków i usuwanie wszelkiej pamięci o niej? Która matka znosi to z pokorą i codziennie puka do drzwi tych dzieci, które nie chcą jej więcej widzieć? Dlaczego to czynią? Z jakiego powodu zostałam odrzucona? Dlaczego zostałam wyrzucona na bruk? Ja, Matka. Cierpię wielkie odrzucenie, córko, w wielu narodach nie uważa się Mnie już za Matkę, nie mówię za Królową, ale za Matkę.

 

Jestem Matką, naprawdę jestem wam wszystkim Matką. Naprawdę czuję jak matka i myślę jak matka, działam jak matka,  nie dlatego, że nazwano Mnie Matką, ale dlatego, że Mój Syn, umierając na krzyżu, oddał Mi całą ludzkość, aby była Moim najdroższym dzieckiem. Oddał mi ją, abym miała ją na Ziemi zamiast Niego, który z Ziemi miał odejść. Jezus nigdy nie przestał być Moim Synem, ale wymawiając te bolesne słowa, przekazała Mi, abym tę miłość, którą Go kochałam przez wszystkie lata Mojego ziemskiego życia, rozlała na wszystkie dzieci Adama. Mój Syn, umierając na krzyżu, zwrócił ludzkości Ojca, ale również dał jej nową Matkę i Ja nią jestem po wszystkie czasy.

 

Moja miłość dla ludzi zawsze była wielka, ale w chwili, w której wydała za nią Moje dziecko, stała się miłością Boską, miłością zjednoczoną z miłością Ojca w wymiarze rodzicielskim. Ból rodzenia, od którego wolne było Moje łono, rozerwał Mi Serce pod krzyżem. Tam poczęłam i porodziłam duchowe potomstwo, wszystkie Moje dzieci, całą ludzkość. Ból Mojego Serca, to ból wszystkich matczynych łon, które porodziły ludzkość, ból Mojego Serca to niezmierzony ocean płaczu, nieutulonego żalu i zawodzenia. Ból Mojego Serce był rodzeniem świata, nowego świata, jakim jest cały Kościół katolicki, nowe Jeruzalem, świat Boga, świat święty, Królestwo Boże opiewane w psalmach, wyśnione Niebo na Ziemi, cały Bóg, już w czasie ziemskiego życia, dla każdej duszy, świętej i grzesznej; oto ludzkość, którą zrodziłam, ludzkość święta, ludzkość dla Boga.

 

Córko, ten, kto nie wierzy w Moją miłość, nie wierzy w Moje macierzyństwo, macierzyństwo Serca, które stało się łonem dla wszystkich dzieci świata. Moje najboleśniejsze łono zniosło cały ból, jaki należny był Ewie za jej występek. Moje serce – nowe łono, na którym zrodziłam nowych świętych synów i nowe święte córki dla ich Boskiego Ojca. Ból Mojego Serca jest wielką tajemnicą, do której zaglądają tylko nieliczni, ale dziś chcę wam objawić jego ogrom. Kiedy świat pozna, jak go miłuję, jak wiele cierpiałam dla niego, może uwierzy w Moją miłość.

 

Widzisz, Moje dziecko, opisuję ci ogrom tego cierpienia i jego niewidzialny, mistyczny wymiar, wymiar narodzin nowej ludzkości, abyś poznała, że utrata choćby jednego dziecka jest dla Mnie tragedią nieporównywalnym z żadnym bólem na Ziemi. Każde dziecko, każde Moje dziecko, a więc każdy człowiek, został ofiarowany Mi przez jego Ojca, przyjęty w Ojcu i złożony a Moim łonie, jakim jest rozkoszny raj Mojego Serca. Jak każda matka, cieszę się Moim niemowlęciem i pragnę je odżywiać. Moje niemowlęta nie chcą jednak Mojego pokarmu, wypluwają go z odrazą, choć jest samą słodyczą. Odwracają swoje twarzyczki od Mojego oblicza, choć nie są zdolne same chodzić, wyrywają się z Moich czułych objęć i upadają na ziemię. Pragnę je podnieść, ale one nie chcą Mojej pomocy, leżą zupełnie bezradne, głodne, umierające i nie chcą, abym je podniosła, abym je karmiła, abym je ogrzewała na Mojej piersi. Słyszę ich płacz, ale nie mogę tulić ich wbrew ich woli. Moje Serce umiera powtórnie nad każdym z Moich umierających dzieci, które konają u Moich stóp, a Ja zmuszona jestem patrzyć na ich agonię. Aż w końcu przychodzi po nie ten, który odbierze Mi je na zawsze. Och, gdyby pragnął ich z miłości, oddałabym mu je i była pocieszona, że jego piersi pragną, ale wiem, że on pragnie je mordować. On nigdy nie da im jeść, nigdy już nie będą tulone, nie będą pocieszone, już nigdy nikt nie otrze  im łez, nie pogładzi ich włosów, nie okryje pieszczotą ich serc. To koniec. 

 

Widzisz teraz, jak wielkim kłamcą jest ten, który kłamie o Mojej miłości do was. Moja miłość do was jest tak ogromna, że można by było spisać o niej całe mnóstwo ksiąg. Każde Moje dziecko to nowa księga miłości, nowe szczęście Matki, nowa radość. W każdym z Moich dzieci widzę podobieństwo do ich Ojca, jakże jest piękne każde nowe dziecko, które Mi daje.

 

Córko, Moje Serce jest ogromem miłości, ale również przepaścią cierpienia. Niezliczone są jego tajemnice, niezliczone sztylety wbite w jego łono, ale i nieogarniona miłość, jaka nieustannie płonie ku wszystkim Moim dzieciom. Najdroższe dziecko, Szatan próbuje zabić tę miłość, godząc w to Serce, odbierając Mi kolejne dzieci, ale nie może tego uczynić, choćby całe było jedną wielką raną, bo Jego źródło jest w Sercu nieskończonej Miłości, niezniszczalnego Źródła, z którym zjednoczone jest Moje Serce, z niepojętym Ogniskiem miłości, jakim jest Serce Mojego Syna.

 

Pamiętaj o Moim Sercu, Moja córko, twoje modlitwy wynagrodzenia bardzo Mnie pocieszają. Potrzebuję tych wynagrodzeń. Czyń je nadal i zachęcaj, aby je podejmowano. Kocham cię, Moje małe dziecko, błogosławię wszystkie Moje dzieci na Ziemi. Błogosławię cię, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. 

 

zobacz też:

TRAKTAT O PRAWDZIWYM NABOŻEŃSTWIE DO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

DO KAPŁANÓW UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ

KONTEMPLACJA MARYI

KONTEMPLACJA BOGA OJCA

KONTEMPLACJA JEZUSA CHRYSTUSA

KONTEMPLACJA DUCHA ŚWIĘTEGO

ORĘDZIA O CZYSTOŚCI

Stwórz, we mnie, Boże, serce czyste i odnów we mnie moc ducha.

 

Litania do Ducha Świętego

Modlitwy do Ducha Świętego

NOWENNA DO DUCHA ŚWIĘTEGO

Wezwania do Ducha Świętego

GRZECHY PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU

 

czytaj więcej...