Aktualności

2020-03-06 10:37

Kontemplacja Jezusa Chrystusa. GŁOWA KOŚCIOŁA. Największe cierpienie Boga zadaje mu jego Mistyczne Ciało

KONTEMPLACJA JEZUSA CHRYSTUSA

Pan Jezus: Moja córko, jestem przy tobie. Uradowałaś Moje Serce, duszo, przychodząc do Mnie. Wiesz, dlaczego tak bardzo się cieszę, kiedy przychodzisz do Mnie rano? Ponieważ jestem pierwszy. Jestem pierwszym, do którego mówisz, pierwszym na którego patrzysz, i pierwszym, do którego wzdychasz. Tak, takie jest Moje miejsce w twoim życiu. Ten czas, który Mi wyznaczasz w swoim dniu, jest również czasem, który Mi wyznaczasz w swoim życiu, dlatego jest to dla Mnie tak bardzo ważne i tak bardzo się cieszę, kiedy jestem pierwszy. Czy wiesz, dlaczego człowiek nie powinien nigdy być stawiany przede Mną?

 

Ja sam postawiłem siebie samego, jako Bóg, niżej od człowieka, dlatego człowiek powinien Mi to zawsze wynagradzać, czyniąc Mnie nieskończenie ważniejszym od każdego człowieka. Rozumiesz? Dla waszego Zbawienia uczyniłem się czymś mniejszym i słabszym od człowieka, ponieważ zostałem pokonany przez najsłabszych. Aby to było możliwe, musiałem stać się niczym, niczym w ich oczach, niczym dla ich siły. Musiałem wyrzec się Mojej mocy, aby poddać się wyrokom prochu i pyłu. Czy możesz pojąć Moją miłość? Czego nie uczyniłem dla ciebie, aby ci udowodnić, że jesteś dla Mnie najważniejsza?

 

Teraz pojmij, że stawiając człowieka ponade Mną, zadajesz Mi ranę, upokarzasz Mnie. Ja sam wywyższyłem człowieka, upokarzając się wobec niego. Ukazałem wam, jak jest dla Mnie ważny, jak bardzo wysoko cenię każdą duszę, abym wydał się dla niej na śmierć krzyżową. Jednak jak przewrotne jest działanie złego ducha, aby Mój czyn odczytać jako uwielbienie człowieka, iż nawet sam Bóg klęka przed człowiekiem. To czyni wam szatan. Tak przewrotnie mówi wam o Mojej Męce, a wy wierzycie jego słowom. Czym uczyniliście człowieka, którego zapragnąłem zbawić? Uczyniliście go swoim bogiem.

 

Oddałem wam wszystko, abyście pojęli, jak bardzo kocham was, mimo waszej słabości i grzechu, a wy, idąc za podstępem szatana, uznaliście, że skoro tak bardzo zależy Mi na człowieku, to on jest bogiem, a nie Ja. Jak bardzo ranicie Moją Duszę! Kiedyż, och, kiedyż skończy się Moja męka?! Czy i owoce Mojego cierpienia mają być splugawione?! Dlaczego jesteście tak naiwni?! Dlaczego pozwalacie czynić z siebie bogów?! Obraża Mnie to tak bardzo! Gdyby Moja Męka została doceniona, zbawiłbym cały świat! Ale wy, zamiast uwielbiać Mnie w tej Ofierze, uczyniliście Mnie baranem składanym samym sobie! Jak bardzo cierpię za wasze winy…! Jak bardzo daremne jest Moje cierpienie, kiedy wszystko z przewrotnością marnujecie i nie pozwalacie najsłabszym i nędznym spijać owoców Mojej Męki!

 

Nie! Nie mogę czekać, aż się nawrócicie! Czy mam czekać, abyście poznali jak nisko może upaść człowiek bez Mojej interwencji?! Gdybyście teraz poznali, do czego jest zdolny człowiek…! Och, jak możecie tak bardzo obrażać Mój obraz w waszych duszach! Stworzenia z Mojej własnej Krwi odżywiane, zlitujcie się nad waszym Bogiem! Czy nie macie serca, patrząc na Moją bezradność na waszych ołtarzach?! Dlaczego litujecie się nad biednymi, nad sierotami, podczas gdy Ja, najbiedniejszy z biednych, zdany na waszą łaskę, oddaję się z miłości w wasze ręce, abyście bezcześcili Moją świętość i plugawili Moje ołtarze?! Jak długo mam to jeszcze znosić?! Jak długo będę cierpiał takie poniżenie?! Czy nie wiecie, że uczyniłem się niczym, aby wam ukazać, czym jest człowiek? Przecież kiedy powstanę, kiedy powiem: „Dość!”, kto z was się ostanie?! Na cóż będzie Mi wtedy wasze zawodzenie?!

 

Uczyniliście ze Mną, coście uczynili! Nie zmieni tego płacz i lęk! Zostałem powtórnie mordowany przez tyle umiłowanych przeze Mnie dusz. Nie powiem wam już, że nie macie miłości! Nie, wy nie macie litości! Jak długo jeszcze chcecie się pastwić nade Mną! Czy nie dość jest wam Mojego cierpienia?! Czy nie jestem dość umęczony?! Czy Moje cierpienie i Moja hańba nie są znane na całym świecie?! Czy sądzicie, że zbyt mało zostałem upokorzony?! Gdybyście mieli litość, odeszlibyście ode Mnie i porzucili Moje skrwawione Ciało, ale wy i tego nie uczynicie! Dalej pastwicie się nade Mną w swojej potwornej niegodności, wzywając Mojego imienia nad Moim skatowanym Ciałem, nad Moją zakrwawioną postacią drwicie ze Mnie, wołając: „Panie przyjdź! Panie daj!”. Czy nie macie litości?! Dlaczego okłamujecie tych biednych ludzi, a czynicie ze Mną tak wielką nieprawość!? Gdyby ludzie, których zwodzicie, mogli zobaczyć wasze zakrwawione ręce, narzędzia którymi zadajecie Mi cierpienie! Wasze okrucieństwo nie kończy się nawet, kiedy leżę już martwy, a wy wciąż Mnie dźgacie i wciąż żądni jesteście Mojej Krwi!

 

Odejdźcie od ołtarzy, bo wasza ofiara jest Moją rzezią! Składacie sobie sami ofiary i na swoją chwałę mordujecie swego Boga! Sami Mnie katujecie dla swoich przedstawień, a Mój Ojciec zamiast uzyskiwać ofiarę zadośćuczynienia, patrzy na Moją Mękę, którą przywołujecie na swoich ołtarzach dla swego potępienia! Brzydzę się wami! Skończcie z tym! Na nic się wam nie zda Moja Ofiara, skoro jesteście tak zhańbieni! Wasze nieczystości mieszają się z Moją Krwią, którą rozlewacie wśród Moich cierpień na waszych ołtarzach! Umieram, widząc waszą ohydę i nie znajdując w nikim pocieszenia! Zwodzicie najmniejszych i za to czeka was męka!

 

Moja córko, nie znacie nawet najmniejszej części tego, co muszę cierpieć. Agnieszko, Moja córko, bądź Mi pocieszeniem, godnie słuchając każdej Mszy świętej. Wynagradzaj Mi twoimi łzami miłości za to wszystko, co muszę cierpieć. Kochaj Mnie tak bezbronnego. Patrz na Mnie, kiedy konam. Pragnę mieć twoje serce na krzyżu, obok Mojego. Nie każ Mi cierpieć samotnie, skoro Mnie miłujesz. Wejdź ze Mną, gdzie Ja jestem i konaj razem ze Mną. Pragnę twojej pomocy, twojej miłości, czułości i ciepła. Kochaj Mnie z całą swoją czułością. Opatruj Moje rany w twojej duszy. Otulaj miłością każdą Moją ranę. Ukryj Mnie przed ich nienawiścią w twojej duszy. Niech będę przyjęty z całą miłością twojego serca, abym mógł w nim spocząć bezpiecznie. Nie pragnę nic więcej niż tylko to. Kiedy jestem zabity, kiedy przetrwałem w miłości całą Moją Mękę, ty Mnie teraz pocieszaj, umiłowana, ty Mnie kochaj, ty Mnie pieść w twojej duszy. Chcę w niej spocząć bezpiecznie. Za każde uderzenie – oddawaj Mi pocałunek, za każdy cios – pieszczotę. Pamiętaj, Moje Ciało, Moje Ciało, które jest jedną krwawiącą masą, odradza się w tobie, w tobie zmartwychwstaję i żyję, w tobie nie umarłem, w tobie się skryłem, abym ocalał. Ty teraz bądź Mi lekarzem, tak jak Ja jestem lekarzem dla ciebie. Ja oddałem ci Moją Krew, abyś żyła i była uzdrowiona z twoich ran, teraz ty oddaj Mi całą twoją miłość, abym i Ja ożył.

 

Okładaj twoją miłością każdą Moją ranę, ożywiaj Mnie w tobie z czułością, przypatrując się Mojemu Ciału. Jak wiele zniosło dla ciebie. Nie zawijaj Mnie w płótna, Moja córko, nie, najpierw chcę, abyś kochała każdą Moją ranę. Przypatrz się Moim oczom. Czy spod zaschłej krwi możesz dostrzec ich blask? Czy miłość z jaką na ciebie patrzyłem, musiała być tak ukarana? Czy za to zostałem tak umęczony? Za miłość? Popatrz na Moje usta. Mówiłem do ciebie tylko słowa miłości. Czy za to zostałem tak zeszpecony? Popatrz na Moją głowę, wszystkie Moje myśli złożyłem przed Ojcem, jako ofiarę za ciebie. W każdej myśli prosiłem Go, aby ci przebaczył, aby dał ci dość siły, żebyś przyszła do Mnie. Popatrz, co Mnie za to spotkało…, jak wielka nienawiść spotkała Mnie za te prośby… popatrz, poprzebijali Mi całą głowę, popatrz, co ze Mnie zostało.

 

Weź w swoje dłonie Moje ręce, popatrz, są całe przebite, są jak zwiędłe latorośle, zupełnie pozbawione mocy. Odebrano Mi moc, ponieważ chciałem jej użyć dla twojego Zbawienia, abym nie błogosławił, abym nie przyciągał do Mnie dzieci, abym ich nie gładził i nie dotykał. Popatrz na Moje stopy, czy nie przeraża cię ich widok? Czy mogę jeszcze stąpać, kiedy nie Mam już stóp, a tylko krwawiące zewsząd ciało? Czy dlatego, że zawsze przybiegam, kiedy Mnie wzywasz? Czy to za to? Czy dlatego, że wszędzie za tobą chodzę, aby nie stała ci się krzywda, abym był z tobą, kiedy Mnie potrzebujesz, ponieważ cię kocham? Czy dlatego że chcę wciąż być z tobą? Czy to za to?

 

Popatrz, popatrz na Mnie, popatrz na Moje Ciało! Czy jesteś zdolna je kochać? Potrafisz się nim zachwycać? Czy nie po to zniszczyli Moje Ciało, abyś nie mogła już na Mnie patrzeć? Czy to dlatego, że powiedziałem ci: „Jedz, abyś żyła?”. To dlatego go nienawidzą, abyś brzydziła się twego Boga, abyś nie chciała Mnie przyjmować za pokarm. Czy nie na to pozwoliłem otworzyć Moje Serce, aby dać wam pić, Moje spragnione dzieci? Popatrz, Mój bok jest przebity, wyszarpnięte ciało odsłania ci prawdę o Mnie. Teraz nie mam już przed wami nic do ukrycia! Moja mowa jest prawdziwa! Popatrzcie na Moje Serce! Ukazałem je wam obnażone ze skóry, abyście sami na własne oczy przekonali się, że nie ma w nim podstępu. Całe Moje wnętrze jest prawdziwe, jest najprawdziwsze, z ciała i krwi, za was i dla was, niewierni.

 

Moja córko, przyjmuję twoją ofiarę. Wspominaj na Moją Mękę za każdym razem, kiedy cię ubiczują, ponieważ Ja gorzej dla ciebie cierpiałem, ale nie skarżyłem się i nie prosiłem Ojca, aby Mi skrócił Mękę. Przeszedłem ją do końca, więc i ty, córko, przejdziesz ją do końca. Wszyscy, którzy mówicie, że Mnie kochacie, przyjmijcie na swoje ramiona Moje brzemię, abym mógł zobaczyć, że jestem jeszcze kochany na Ziemi, choć w tych najmniejszych, choć w nich – niech się narodzę, choć w nich – niech cierpię i choć w nich – niech zmartwychwstanę. Błogosławię was w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

zobacz też:

10 PRZYKAZAŃ BOŻYCH

BÓG OJCIEC – rozważanie 10 przykazań Bożych

OFIARA MSZY ŚWIĘTEJ – ORĘDZIA

GDYBYŚCIE MIELI WIARĘ WE MNIE, TO NA BŁOGOSŁAWIEŃSTWO KAPŁANA KLĘKALIBYŚCIE – PAN JEZUS

OFIAROWANIE MSZY ŚWIĘTEJ przed każdą Mszą św., w której uczestniczymy

OSOBISTE OFIAROWANIE SIĘ BOGU OJCU W POŁĄCZENIU Z OFIARĄ MSZY ŚW. przed każdą Mszą św., w której uczestniczę

MODLITWA PO MSZY ŚWIĘTEJ – JEZU MÓJ KRÓLU

Rozmyślanie Męki Pańskiej, czyli co dzieje się podczas Ofiary Mszy św.

Duchowa Komunia Święta

Dopuszczanie kobiet do liturgii jest profanacją. Wielu kapłanów z tego powodu pójdzie na potępienie, pociągając za sobą te naiwne kobiety – o. Pio

szafarze Komunii św.

TAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJ według św. o. Pio

Wasz śpiew jest Mi obrzydliwy, bo przynosi chwałę wam samym, a nie Mnie /schole, chóry, zespoły, orkiestry/

Adoracja Najświętszego Sakramentu – Na Żywo

Modlitwa codzienna Żertwy ofiarnej

GŁÓWNE GRZECHY KAPŁAŃSKIE – PAN JEZUS

PODEJMIJ ŻERTWĘ ZA KAPŁAŃSKIE SERCE

PAN JEZUS – rozważanie orędzi o kapłaństwie

POWÓD MOICH ŁEZ – MARYJA

STAŃ SIĘ DZIECKIEM jeszcze raz

ORĘDZIA O CZCI I KULCIE BOGA

10 PRZYKAZAŃ BOŻYCH

ORĘDZIA O CZYSTOŚCI

ORĘDZIA O POŚCIE – cz. I

POST. CZAS POKUTY – Orędzia o poście cz. II

NOWENNA NA CZAS POSTU – POKUTA NARODOWA – Orędzia o poście cz. III

ORĘDZIA O MAŁŻEŃSTWIE

KONTEMPLACJA DUCHA ŚWIĘTEGO

KONTEMPLACJA MARYI

KONTEMPLACJA BOGA OJCA

KONTEMPLACJA JEZUSA CHRYSTUSA

KONTEMPLACJA JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA

KONTEMPLACJA NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA

BOŻA TERAPIA UWALNIANIA Z LĘKU I CHORÓB CYWILIZACYJNYCH – nowenna od lęku

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny

Co się dzieje podczas Eucharystii – ks. Dominik Chmielewski

czytaj więcej...