Aktualności

2018-04-03 11:59

Duch Kościoła. MSZA ŚWIĘTA

KONTEMPLACJA DUCHA ŚWIĘTEGO

Św. Agnieszka: Dzisiaj pragnę zabrać was na naszą Mszę świętą. Różniła się bardzo od waszej Mszy świętej, ale wcale nie w formach. Głównie w części duchowej. Formy zmieniły się w czasie i były też zależne od miejsca, w którym sprawowana była Ofiara, ale zawsze była to Ofiara naszego Pana i uczestniczyliśmy w niej z prawdziwą wiarą. To była główna różnica dzieląca nasze czasy. Podczas, gdy na naszej Mszy świętej zdarzał się wyjątek, osoba o nieczystym sercu, która nie szukała Boga, wasze Msze święte gromadzą ludzi, którzy wcale w nich nie uczestniczą. Nie modlą się. Są obecni tylko ciałem, ale nie sercem. Takich osób jest większość. W moich czasach chodzenie na Mszę świętą już było wyznaniem wiary i ofiarą dla Boga, bo groziło zawsze wpadnięcie w ręce prześladowców chrześcijan, których w tym czasie nie brakowało.

 

Po każdej Mszy świętej dusza moja była umocniona wielką nadzieją i nowymi łaskami. Wiedziałam, że ta Msza święta ma dla mojej duszy skutki w wieczności i że one trwają, niezależnie od tego co się stanie z moim ciałem na Ziemi. To był skarb, który gromadziliśmy w tym życiu, ryzykując utratę życia doczesnego. Ceniliśmy więc ten krótki czas przeżywania tajemnicy naszej wiary we wspólnocie z tymi, którzy wierzyli tak samo. Ceniliśmy naszą wspólną modlitwę na głos z kapłanem i przebywanie choć przez ten krótki czas twarzą w twarz z Bogiem obecnym między nami. Komunia święta, którą przyjmowaliśmy, mogła być naszym ostatnim posiłkiem na drogę do Nieba, na czas próby i prześladowań. czas Mszy świętej upływał nieubłaganie szybko i musieliśmy wracać do naszych domów i do społeczeństwa, w którym rozmawianie o rzeczach najważniejszych dla nas, chrześcijan, było niebezpieczne.

 

Błogosławieństwo kapłana było siłą, jaka wynosiło się z Mszy świętej. Musiało nam wystarczyć na cały czas aż do następnej Mszy świętej, która nigdy nie była czymś pewnym, bo przy każdym kolejnym spotkaniu dochodziły nas słuchy o kolejnych prześladowaniach. Modliliśmy się za tych, którzy już nie przyszli na kolejną Mszę świętą, za tych, którzy cierpieli w więzieniach i zostali skazani na śmierć. Modliliśmy się za tych, którym groziło niebezpieczeństwo, i za tych, którzy już złożyli ofiarę z życia. Nasze myśli pragnienia były blisko Boga. Uczyliśmy się męstwa i ceny, jaką trzeba zapłacić za wiarę. Z Męki naszego Pana Jezusa czerpaliśmy odwagę i siłę do trwania w wierze i oddalenia lęku. Prosiliśmy o dary Ducha Świętego dla całej wspólnoty chrześcijan, a szczególnie na godzinę próby, abyśmy potrafili zachować wierność. Wielkie świadectwo tamtych czasów było owocem wielkiej modlitwy całych wspólnot, a nie tylko indywidualnej świętości. Ludzie składali ofiary Bogu całymi domami, od najmłodszych do najstarszych. Nie były to indywidualne przypadki, ale ofiara całego Kościoła. Pośród was brakuje ducha wspólnoty, miłości do Kościoła i modlitw do Ducha Świętego za siebie wzajemnie, ale najbardziej brakuje wiary w żywą obecność Boga podczas ofiary Mszy świętej i w Jego działanie owocujące w realnych skutkach na życie doczesne i wieczne.

 

Każda Msza święta jest jakby osobnym światem, który oddaje nam swoje bogactwa za szczere poruszenia serca. Raz jeden tylko możemy je otrzymać i zachować na wieki. Kolejna Msza święta to już inne dary i inne łaski, ale nie te same. Łaski na konkretną chwilę nie da się już powtórzyć. Są blisko na jedno westchnienie serca, ale potem znikają. Przez tę chwilę jednak możemy je zdobyć i wtedy trwają już zawsze, na całą wieczność. Nie marnujcie tak bardzo czasu Mszy świętej, bo jest łaską, której znaczenia nie możecie sobie nawet wyobrazić. Możecie codziennie uczestniczyć w tej łasce, a nie robicie tego dobrze nawet raz w tygodniu. Nigdzie nie zdobędziecie tak wielkich łask, jak podczas ofiary Mszy świętej. Tylko z tej Ofiary płynie taka moc i głębia jedności z Bogiem, łącząca duszę na wieki z Osobą Zbawiciela. Wydaje się, że na Ziemi powinni żyć sami święci, mając tyle Mszy świętych i tyle możliwości korzystania z ich łask. Gdybyście mieli naszą wiarę i tyle Mszy świętych na każdym kroku, stalibyście się społeczeństwem aniołów. Proście Ducha Świętego o prawdziwą wiarę, bo Msze święte macie, a to jakie będą, zależy od waszej wiary. Amen.

 

Modlitwa do Ducha Świętego o światło w rozumieniu tekstu

Duchu Święty, przyjdź, prosimy, Twojej łaski nam trzeba!
Niech w nauce postąpimy, objawionej nam z nieba.
Niech ją pojmiem z łatwością, utrzymamy z stałością;
A jej światłem ożywieni, w dobrem będziem utwierdzeni.

Powrót do KONTEMPLACJA DUCHA ŚWIĘTEGO

zobacz też:

TRAKTAT O PRAWDZIWYM NABOŻEŃSTWIE DO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

DO KAPŁANÓW UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ

KONTEMPLACJA MARYI

KONTEMPLACJA BOGA OJCA

KONTEMPLACJA JEZUSA CHRYSTUSA

KONTEMPLACJA DUCHA ŚWIĘTEGO

ORĘDZIA O CZYSTOŚCI

 

Stwórz, we mnie, Boże, serce czyste i odnów we mnie moc ducha.

 

Litania do Ducha Świętego

Modlitwy do Ducha Świętego

NOWENNA DO DUCHA ŚWIĘTEGO

Wezwania do Ducha Świętego

GRZECHY PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU

czytaj więcej...