Aktualności

2019-12-05 17:11

II Niedziela Adwentu (Rok B) – 6 grudzień

EWANGELIA (Mk 1,1-8) – czytania

 LEW NA PUSTYNI

ks. Stanisław Jasionek

Współczesny świat jest pełen głosów, które wrzeszczą: „Nie ma Boga ani wieczności!”, „Żyj tak, jakby Boga nie było, bo Jego istnienie jest problematyczne!”, „Licz się z Bogiem, ale tylko tak ogólnie, bo Boga nie interesują twoje prywatne sprawy!”. Głosy te budzą jednak w człowieku beznadzieję, strach i niepokój.

Żyjemy w świecie odrzucającym Boże prawo, niczym na pustyni.

Potrzebujemy dobrego głosu Boga, który ukazuje skołatanemu wrzaskiem świata człowiekowi sens jego życia. Głos taki może docierać za pośrednictwem człowieka. Wpatrujemy się dzisiaj w postać adwentową św. Jana Chrzciciela. On umiał w sposób doskonały być głosem Boga. Dzisiejsza Ewangelia nazywa go „głosem wołającego na pustyni”. Obraz ten przywodzi nam na myśl króla zwierząt pustyni – lwa, który objawia potężnym rykiem swe doznania i swoje znaczenie. Święty Marek, który rozpoczyna Ewangelię właśnie od słów o „głosie wołającego na pustyni”, jest ukazywany w ikonografii pod postacią lwa. Natomiast silny głos Chrzciciela, nawołujący do nawrócenia, bywa porównywany do ryku lwa na pustyni.

.
Czasy współczesne wymagają takiego właśnie ryku, mocnych znaków, silnych głosów opowiadających się za Chrystusem i Jego Ewangelią. Takim znakiem jest obecny papież Franciszek. Był nim też św. Brat Albert, który porzucił swe wygodne, artystyczne życie, aby przyodziać biedną siermięgę i świadczyć o Chrystusie wśród biedoty i kryminalistów.

.
Być głosem wołającego na pustyni to być narzędziem Pana obwieszczającym zagubionym ludziom, że jest Bóg, który ich kocha i pragnie uszczęśliwić swą nieskończoną miłością.

czytaj więcej...