bł. Florian Stępniak, prezbiter i męczennik – 12 sierpnia

2017-08-11 18:32

Numer obozowy 22 738

Kto nie był w obozie, ten nie ma pojęcia, czym dla takich kościotrupów na bloku inwalidzkim, żyjących wiecznie w atmosferze śmierci, było pogodne słowo pociechy, czym mógł dla nich być uśmiech wynędzniałego jak oni kapucyna, który nie poddawał się jednak ogólnej psychozie grozy i strachu, bo nie bał się śmierci, bo wyciągał ku niej swe suche ramiona z taką bodaj miłością, jak ongiś św. Franciszek, śpiewając w ostatniej chwili życia swą pieśń o słońcu i śmierci”.

.

Był kapłanem w zakonie kapucynów. Rozpoczął studia biblijne, które przerwała wojna. Zginął w obozie koncentracyjnym w Dachau.

Jan Stępniak (bł. Florian) urodził się 3 stycznia 1912 r. w Żdżarach koło Rawy Mazowieckiej. Po ukończeniu szkoły średniej w Łomży, wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Nowym Mieście nad Pilicą. Otrzymał imię Florian.

Pierwsze śluby zakonne złożył w 1935 r., trzy lata później – wieczyste. Studia teologiczne kontynuował w seminarium kapucynów w Lublinie. 24 czerwca 1938 r. przyjął święcenia kapłańskie. Przełożeni skierowali go na specjalistyczne studia biblijne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

.

Zaliczył tylko I rok studiów, dalszą naukę przerwał wybuch II wojny światowej. Po wkroczeniu Niemców do Lublina, nie opuścił miasta. Grzebał zmarłych i zabitych, pomagał potrzebującym. 25 stycznia 1940 r. został razem z innymi kapucynami aresztowany i osadzony na zamku lubelskim.

Po pięciu miesiącach wraz z grupą 160 więźniów przetransportowano go najpierw do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen koło Berlina, a następnie w grudniu 1940 r. przewieziono do obozu koncentracyjnego w Dachau. Otrzymał numer obozowy 22 738.

 

Kapucyn o. Kajetan Ambroszkiewicz, współuczestnik niedoli obozowej, tak wspominał o. Floriana: „Znajomi księża, którym udało się wyrwać z bloku inwalidzkiego, opowiadali, że o. Florian Stępniak był słonkiem całego tego nieszczęśliwego baraku. Zamknięci tam ludzie byli przeznaczeni na śmierć. Umierali dziesiątkami z osłabienia, a od czasu do czasu wywożono ich grupami w niewiadomym kierunku.

Później dowiedzieliśmy się, że uśmiercano ich w komorze gazowej pod Monachium. Kto nie był w obozie, ten nie ma pojęcia, czym dla takich kościotrupów na bloku inwalidzkim, żyjących wiecznie w atmosferze śmierci, było pogodne słowo pociechy, czym mógł dla nich być uśmiech wynędzniałego jak oni kapucyna, który nie poddawał się jednak ogólnej psychozie grozy i strachu, bo nie bał się śmierci, bo wyciągał ku niej swe suche ramiona z taką bodaj miłością, jak ongiś św. Franciszek, śpiewając w ostatniej chwili życia swą pieśń o słońcu i śmierci”.

 

Do transportu inwalidów został poznaczony również o. Florian. Został zagazowany 12 sierpnia 1942 r. Ciało najprawdopodobniej zostało spalone w krematorium.

Florian został beatyfikowany przez papieża św. Jana Pawła II w dniu 13 czerwca 1999 r. w Warszawie, wśród 108 polskich męczenników II wojny światowej.

Modlitwa

Panie Jezu Chryste, Ty błogosławionemu męczennikowi: Florianowi Stępniak, dałeś udział w swojej Męce przez wytrwałe, aż do śmierci znoszenie udręk i prześladowań dla chwały Twojego Imienia. Wspomóż nas swoją łaską, abyśmy naszym życiem odważnie świadczyli o Tobie. Który żyjesz i królujesz na wieku wieków. Amen.