ks. Wiesław Maciaszek

„Niech nikt nie ośmiela się spodziewać przebaczenia u Boga, kto obraża Jego Najświętszą Matkę” – św. Bonawentura

(…) O kapłanie! – mówi Jezus – każdego poranka  wyciągasz swe ręce świętokrackie, aby się dotknąć brudnymi palcami Baranka bez zmazy. Czy nie zdajesz sobie sprawy, że Moja czystość nieskończona wzdryga się ze wstrętu za twym dotknięciem. Rozkazujesz mi codziennie na mocy władzy jaką ci powierzyłem, abyś wstąpił w twe ręce i równocześnie grzechem swym godzisz we Mnie. Zabijasz niewinnego Abla na oczach moich aniołów przerażonych i Mej biednej Niepokalanej Matki. O jakże jesteś grzeszny i niewdzięczny i nieszczęśliwy. Rozwiązujesz dusze, a zakuwasz w kajdany swoją, otwierasz niebo innym a zamykasz sobie, dajesz życie wieczne, a sam siebie zabijasz kapłanie. I gdy mnię tak zdradzasz, trwasz nadal przy mym boku, zażywasz mych dobrodziejstw, odbierasz cześć jaką się otacza Moich Prawdziwych Kapłanów. I choć się Mnie zapierasz zostajesz nadal mym sługą spełniasz obowiązki należące do niego, zasiadasz do Mojego stołu bez rumieńca, a może nawet bez wyrzutów. Codziennie przy ołtarzu całujesz Mnie zdradziecko odprawiasz Mszę św., sprzedajesz Mnie w nędzną zapłatę, wydajesz KREW Sprawiedliwego, zawierasz układ z moim wrogiem szatanem, że mu zostawisz dusze, które ci powierzyłem. O BIEDNY KAPŁANIE! O ileż byłoby lepiej dla ciebie, gdybyś się nie narodził.  

Lecz synu mój, niechże zmięknie twoje serce póki jeszcze czas. Dopuść, by wyrzuty przeniknęły twą duszę. Kiedy konałem w Ogrodzie Oliwnym, WIDZIAŁEM cię, WIDZIAŁEM i twe grzechy tajemne i twe świętokradztwa i zasmuciłem się nimi aż do śmierci. Kiedy rozdzierano Me Ciało podczas biczowania, kiedy koronowano Mą Głowę cierniem, kiedy pluto Mi w Twarz, WIDZIAŁEM cię mój kapłanie – jak zbliżasz się, aby Mnie UDERZYĆ. Obrzucić Mnię szyderstwami i rzucić Mi w Twarz obrzydliwe twoje grzechy. A na Krzyżu okryty KRWIĄ i Ranami konając z bólu i wzgardy wodziłem jeszcze za tobą swym wzrokiem spodziewając się do końca, że cię przyprowadzę do Swych stup. Ach powróć synu marnotrawny, powróć do Domu Ojca, proś o przebaczenie. Nigdy nie jest za późno, jestem twym Zbawicielem, twoim Pasterzem, powróć mój synu. Zawstydzisz piekło uciszysz aniołów i świętych, osuszysz Łzy Mojej Zbolałej Matki.  – fragment z książki „Orędzie Jezusa Chrystusa do swego kapłana”   

To tylko w skrócie część duchowa, nie mówiąc o nadużyciach gospodarczych ks. Wiesława Maciaszka oraz o nieludzkim traktowaniu Ś.P. Ks. Kanonika Mariana Juraszka… 

 

Kolejny odpust ku Czci Matki Boskiej Częstochowskiej w Kaplicy Na Brzegu BEZ MSZY ŚWIĘTEJ

„UTYLIZACJA” zdrowej blachy miedzianej na nowym kościele

„Burza na kościelnym dachu” –Tygodnik Podhalański pisze o SAMOWOLCE ks. Maciaszka

Zdjęcia z „utylizacji” zdrowej blachy miedzianej na nowym kościele – 2015 rok

ks. Wiesław Maciaszek - „UTYLIZACJA” zdrowej blachy miedzianej na nowym kościele

Procesja Bożego Ciała

Rada Parafialna

MODLITWA ŚW. FAUSTYNY ZA KAPŁANÓW